Strona głównaArtykułyksięgowośćKod wykonywanego zawodu w ZUS
księgowość

Kod wykonywanego zawodu w ZUS

działalność gospodarczą

Polskie prawo podatkowe zmienia się w ostatnich latach bardzo dynamicznie. Rząd co rusz wprowadza zmiany, które mają jeszcze bardziej uszczelnić system podatkowy. Jedną z ostatnich innowacji są tak zwane kody wykonywanego zawodu. Co trzeba o nich wiedzieć?

Kod wykonywanego zawodu w ZUS – podstawowe informacje

Zmiany w prawie weszły w życie 16 maja 2021 roku. Właśnie od tego dnia na deklaracjach do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych muszą znajdować się dane o zawodzie, jaki wykonuje osoba ubezpieczona. Czy prawo obliguje też do wprowadzenia kodu zawodu umowy zawarte przed 16 maja? 

Co do zasady, nie, jednak jeśli uzupełniamy lub aktualizujemy zgłoszenie, to mamy już prawny obowiązek podania kodu zawodu. Musimy w tym celu wypełnić właściwe dane na formularzu ZUA oraz ZZA. W tym pierwszym przypadku jest to rubryka nr 1, a w formularzu ZZA właściwe dane znajdują się w bloku V.

Mojego zawodu nie ma na liście – co trzeba wybrać?

Ustawodawca podszedł do tej kwestii w sposób praktyczny. Jeśli na liście nie ma naszego zawodu, bo jest to na przykład jedna z nowych dyscyplin, która dopiero się kształtuje, to musimy wybrać zawód, który jest najbardziej zbliżony do tego, jaki wykonujemy.

Doskonale można wytłumaczyć to na przykładzie specjalisty SEM. To nowa dziedzina, która dopiero się kształtuje. Jeśli tego zawodu nie znajdziemy w formularzu, a znajdzie się tam na przykład specjalista SEO, czyli zawód pod wieloma względami bardzo podobny, to możemy wybrać właśnie ten.

Po stronie ciekawostek warto wskazać, że kod zawodu musimy też uzupełnić u współpracowników, z jakimi pracujemy w ramach na przykład umowy o dzieło lub zlecenie. Tutaj ustawodawca zdecydował się na zastosowanie dokładnie tego samego klucza.

Kod wykonywanego zawodu w ZUS a podstawa prawna

Warto pamiętać o tym, że nie możemy wpisywać w formularze dowolnych zawodów. Ich lista jest zgodna z obowiązującymi w Polsce kodami PKD, czyli z tak zwaną klasyfikacją zawodów. Dokładne zasady reguluje tutaj rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 7 sierpnia 2014 roku w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności na potrzeby rynku sprawy oraz zakresu jej stosowania.

Wszystkie kody, które możemy wykorzystać podczas uzupełniania formularzy ZUS, znajdziemy na stronach Głównego Urzędu Statystycznego oraz oczywiście w samym rozporządzeniu regulującym tę kwestię w polskim porządku prawnym.

Czasem może zdarzyć się sytuacja, kiedy w swojej pracy osoba korzysta z umiejętności, które są typowe dla dwóch zawodów. To dość specyficzna, jednak wcale nie nazbyt rzadka sytuacja. Jak w sytuacji osób, które poruszają się na płaszczyźnie dwóch zawodów (na przykład mechanik-lakiernik) należy wypełnić formularze?

Odpowiedź na to pytanie uzyskujemy bezpośrednio z interpretacji rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej. W takiej sytuacji musimy wskazać zawód dominujący, czyli ten, który w naszej codziennej pracy wykonujemy częściej.

Paradoks dotyczy jednoosobowych działalności gospodarczych. Co do zasady, każda osoba samozatrudniona mogłaby określać się mianem kierownika lub prezesa. W ich sytuacji o wiele rozsądniej będzie jednak wskazać właściwie wykonywany zawód, czyli na przykład redaktora, korektora tekstu lub specjalisty do spraw reklamy.

Dlaczego dane o wykonywanych zawodach mają dla ZUS tak duże znaczenie?

Warto tu wskazać na szybkie odnajdowanie zawodów nadwyżkowych i deficytowych, czyli takich, w których kierunku osoby młode, które dopiero wchodzą w rynek pracy, mogą się kształcić, by zwiększyć swoje szanse na sukces zawodowy.

Pozwala to stwierdzić, że intencją Zakładu Ubezpieczeń Społecznych może być lepsze dopasowanie ofert z sektora kształcenia zawodowego. Jeśli z analizy danych okaże się, że na rynku pojawia się duża nadwyżka marketingowców, to będzie to doskonała poszlaka dla uczelni i osób młodych, by szybko zmienić swoje priorytety zawodowe.

Analogicznie, jeśli na rynku będzie na przykład brakowało specjalistów do spraw energii elektrycznej czy architektów, to właściwe podmioty będą mogły w porę zareagować i zaoferować taki model kształcenia, który pozwoli szybko uzupełnić te braki.

Ukrytym beneficjentem tych wszystkich zmian będą też imigranci zarobkowi, którzy trafiają do Polski z wielu różnych państw z Europy i świata. Jeśli dane o deficycie w różnych sektorach rynku będą udostępniane opinii publicznej, to wybrani specjaliści szybciej dowiedzą się, że to świetny czas, by aplikować o wizę pracowniczą, która umożliwi im legalny pobyt i pracę w Polsce.