Strona głównaArtykułypomysł na biznesPomysł na biznes: szkoła językowa. Czy to się opłaca?
pomysł na biznes

Pomysł na biznes: szkoła językowa. Czy to się opłaca?

szkoła językowa

W erze globalizacji umiejętność posługiwania się językiem obcym to ogromny atut. Nawet jeśli nasza znajomość zasad ortografii i pisowni jest nieduża, to speaking może nam się przydać. Zawsze: na urlopie, w pracy lub podczas odwiedzin u znajomego z innego kraju. Czy w związku z tym wciąż opłaca się inwestować w szkoły językowe?

Szkoła językowa – dla kogo to świetny pomysł na biznes?

Wbrew pozorom, nie musimy być wybitnie biegli w danym języku, by zainteresować się tym biznesem na poważnie. Bardzo często zdarza się, że najlepszym nauczycielem są osoby, które z danego kraju pochodzą lub spędziły tam dużo czasu.

Jeśli więc nasz partner lub partnerka to – na przykład – obywatel Stanów Zjednoczonych, to jest to niezwykle naturalny pomysł na biznes, który przy odrobinie dobrej woli oraz marketingu, może być wielkim hitem, dzięki któremu zarobimy sporo pieniędzy.

Analogicznie, nie poleca się inwestowania w szkoły językowe przez osoby, które nie dość, że nie mają z danym językiem dużego doświadczenia, to nie mają zaufanych osób, które byłyby speakerem, czyli nauczycielem. Zasada jest taka, że jeśli inwestujemy swój czas i środki w konkretny model biznesu, to powinniśmy coś o nim wiedzieć.

Czy nauczyciel w szkole językowej musi dysponować dokumentami potwierdzającymi swoją wiedzę?

Nie, choć byłoby dobrze, gdyby potrafił wykazać, że opanował dany język na przykład na poziomie C2. Polacy preferują takie szkoły językowe, które mogą w naszych oczach „wykazać” posiadaną wiedzę. Im więcej certyfikatów będzie wisieć w poczekalni, tym lepiej.

Żyjemy jednak w czasach, kiedy coraz większą rolę zaczyna odgrywać internet. Trend dodatkowo przyspieszył za sprawą pandemii koronawirusa, która przeniosła sporą część naszej aktywności do internetu. Wiele szkół językowych już niemal w pełni przestawiło się na edukację zdalną.

CZYTAJ TAKŻE: Sklep stacjonarny – czy tylko sklep z alkoholem potrzebuje koncesji? Czy to się opłaca?

Jak zakłada się własną szkołę językową?

Jeśli nie interesuje nas kariera wolnego strzelca lub korepetytora, który ma swoje niewielkie grono uczniów, jakich uczy języka obcego, to czeka nas proces formalny. Musimy uzyskać akredytację Kuratorium Oświaty. Z formalnego punktu widzenia, nasza szkoła przecież uczy, a więc – w pewnym uproszczeniu – jest szkołą, prawda?

Co warto podkreślić, akredytacja w niektórych sytuacjach jest wręcz obowiązkowa. Musimy ją uzyskać, jeśli w naszej szkole językowej znajdują się wydzielone pomieszczenia dydaktyczne do nauki. Kolejną przesłanką jest używanie środków dydaktycznych, które umożliwiają realizację określonych celów programowych.

Praktyka wielu instytucji związanych z tym segmentem rynku pokazuje, że Kuratorium Oświaty zwykle nie stawia zbyt rygorystycznych wymogów, toteż akredytację można zdobyć dość szybko. Zdecydowanie warto wcześniej zadzwonić do właściwego Kuratorium Oświaty i zapoznać się z pełną listą wymagań oraz zasadami wysyłania formularza rejestracyjnego.

CZYTAJ TAKŻE: Jak działa ZUS? Ubezpieczenia społeczne i emerytalne

Zakładając tradycyjną szkołę językową, pomyśl o dobrej lokalizacji!

Jeśli decyzja o zainwestowaniu w ten biznes już zapadła, to kolejnym krokiem powinno być poświęcenie jak największej ilości czasu na znalezienie takiego biurowca lub sal, które zapewnią nam możliwie najwyższy standard, atrakcyjną cenę oraz będą świetnie skomunikowane z otoczeniem.

Zdecydowana większość szkół językowych ma charakter lokalny. Niezbyt często spotyka się osoby, które są gotowe przejechać 20 czy 50 kilometrów na naukę języka angielskiego z dzieckiem. Przeważnie wybieramy najbliższą względem naszego miejsca zamieszkania placówkę.

Jeśli jest ich kilka, to dużą rolę zaczyna odgrywać wysoki standard, cena, kompetencje nauczycieli. Właśnie w tym miejscu możemy albo szybko zyskać, albo stracić. Jeśli nasza szkoła językowa znajduje się na uboczu i jest do niej utrudniony dojazd (na przykład jest daleko od komunikacji publicznej), to szanse na sukces maleją.

Zakładasz szkołę językową? Sprawdź, z kim będziesz rywalizować o klientów

Każdy przedsiębiorca powinien poświęcić odpowiednio dużo czasu na zapoznanie się z ofertą konkurencyjnych szkół językowych. W dużych miastach ich nie brakuje, a przecież musimy się czymś wyróżnić, by szybko pozyskać klientów i zacząć zarabiać.

Nawet w małych miasteczkach i w średniej wielkości ośrodkach miejskich w promieniu kilku kilometrów od siebie można odnaleźć kilka takich szkół. Darmowa pierwsza lekcja może nie wystarczyć do przekonania rodziców. Warto powalczyć nie tylko ceną, ale i kompetencjami, na przykład zatrudniając cenionego w zawodzie nauczyciela lub inwestując w kampanię online.

Jakie są formy prawne prowadzenia szkoły językowej?

Pozytywnym akcentem jest to, że ustawodawca nie wprowadził tutaj żadnych obostrzeń czy wyłączeń. Szkoła językowa może być spółką (cywilną, jawną, z o.o., S.A.) jak i tradycyjną, jednoosobową działalnością gospodarczą w rozumieniu polskiego prawa. 

Co więcej, przedsiębiorca może rozliczać się na wiele różnych sposobów, w tym przez podatek liniowy, przez ryczałt, kartę podatkową lub tradycyjne opodatkowanie na zasadach ogólnych. Każdy z nas może więc wybrać tę formę, którą uważamy za najbardziej opłacalną.