Strona głównaArtykułyprawo przedsiębiorcyZniszczenie służbowego sprzętu – jakie konsekwencje?
prawo przedsiębiorcy

Zniszczenie służbowego sprzętu – jakie konsekwencje?

Rozbity smartfon, pęknięty tablet, zalany kawą służbowy laptop – zniszczenie służbowego sprzętu może mieć różny scenariusz. Tłumaczenie pracownika „przecież to nie moje”, nie ma nic do rzeczy. Chwila nieuwagi może skutkować wysokim rachunkiem za naprawę lub pokrycie kosztów zakupu nowego urządzenia.

Zniszczenie służbowego sprzętu, a mienie niepowierzone?

 Aby dobrze zrozumieć, jaka odpowiedzialność ciąży na nas za służbowy sprzęt, trzeba rozróżnić dwie sytuacje prawne – mienie niepowierzone i mienie powierzone. W przypadku mienia niepowierzonego mamy do czynienia wówczas, gdy pracodawca nie podpisał z nami dokumentu o powierzeniu sprzętu. Jeżeli przypadkowo uszkodzimy komputer, np. wylejemy na niego sok, musimy liczyć się z koniecznością zapłaty uzasadnionego odszkodowania. Takie odszkodowanie może pokryć koszty naprawy lub zakupu nowego sprzętu, jednak w wysokości nie wyższej niż trzykrotność miesięcznego wynagrodzenia. Jeżeli przy okazji zniszczenia sprzętu nasz pracodawca utracił korzyści, to wchodzą one w skład ewentualnego odszkodowania.

Przykład: Pani Katarzyna pracująca w sklepie zrzuciła z lady kasę fiskalną, która uległa poważnemu uszkodzeniu. Do czasu wymiany urządzenia, sklep musiał być zamknięty, a zatem można mówić w takiej sytuacji o utraconych korzyściach po stronie właściciela sklepu.

 Jeszcze gorsze problemy będziemy mieli wówczas, jeśli umyślnie zniszczyliśmy sprzęt należący do pracodawcy, np. rozbiliśmy w nerwach telefon po trudnej rozmowie z kontrahentem. Jeżeli pracodawca udowodni nam, że zrobiliśmy to celowo, czeka nas pokrycie kosztów zakupu nowego telefonu w 100 procentach. Musimy liczyć się także z dyscyplinarką! Doświadczenie pokazuje, że tłumaczenie takiego występku emocjami jest absolutnie bezcelowe.

Co to jest mienie powierzone?

Z zupełnie inną sytuacją mamy do czynienia, kiedy nasz pracodawca zdecyduje się powierzyć nam jakiś sprzęt, co zawsze wiąże się z podpisaniem odpowiednich dokumentów. Dzieje się to zazwyczaj równolegle z podpisaniem umowy o pracę lub w czasie tzw. onboardingu w firmie.

W takim przypadku ponosimy pełną odpowiedzialność za szkodę, łącznie z utraconymi w jej wyniku korzyściami.

Jak pokazuje doświadczenie, wielu pracowników nie jest do końca świadomych, czy laptop, jaki noszą przy sobie w walizce, lub telefon w kieszeni jest mieniem powierzonym, czy niepowierzonym. Wielu pracownikom rozpoczynającym właśnie nową pracę towarzyszą emocje. Podpisują dokumenty, nie zawsze sprawdzając, czego tak naprawdę dotyczą. Zdaniem prawników, w każdej sytuacji powinniśmy się dobrze zapoznać z podsuwanymi dokumentami. W przeciwnym razie może nas to naprawdę słono kosztować.

CZYTAJ TAKŻE: Jednoosobowa działalność gospodarcza jest lepsza od spółki? 10 argumentów, które to potwierdzają

Kiedy pracownik nie musi płacić za zniszczony telefon

 Jest cała masa sytuacji, w której nawet za powierzony sprzęt, który uległ zniszczeniu, nie zapłacimy ani grosza. Dzieje się tak wówczas, gdy nie mieliśmy żadnego wpływu na powstałe uszkodzenia. Prosty przykład: ktoś zalał komputer, niechcący wylewając na niego zawartość filiżanki lub upuszczając na niego przez nieuwagę ciężki przedmiot.

Konsekwencje nie powinny nas spotkać także wówczas, gdy np. telefon zostanie nam odebrany w wyniku napadu rabunkowego, czy innej formy kradzieży. Trzeba jednak wyłączyć sytuacje, w której popełniliśmy rażące zaniedbanie, np. zostawiając urządzenie w hallu hotelowym lub w toalecie.

Konsekwencje finansowe nie spotkają nas także wówczas, gdy sprzęt ulegnie awarii w wyniku braku działań konserwacyjnych, czy serwisowych, a terminowe dopełnienie leży po stronie naszego pracodawcy.

CZYTAJ TAKŻE: Jednolity Plik Kontrolny

Zniszczony sprzęt a potrącenie z pensji

Nieuzasadniona i niezgodna z prawem jest praktyka potrącania z pensji pracownika kwot na naprawę uszkodzonego komputera, telefonu czy samochodu służbowego. Zgodnie z przepisami, to pracownik musi dokonać przelewu lub wpłaty w kasie potwierdzonej odpowiednim dokumentem.

W przypadku oporu pracownika sprawa może trafić do sądu, ale nigdy nie można samowolnie dokonywać potrąceń z wynagrodzenia! Wielu pracodawców idzie na rękę pracownikom, rozkładając ustaloną należność na wygodne raty.